earn-as-teen

Zarabiaj – to dziecinnie proste!

Jak długo mam czekać na zarobek w Textmarket?

Nie ma co ukrywać – jesteś tu, bo chcesz zarobić. Nie wiem, czy skorzystałeś z moich rad czy nie (choć mam nadzieję), jednak muszę Cię poinformować o jednej, bardzo ważnej rzeczy. Wszystko na tej stronie może brzmieć pięknie, jednak do tego wszystkiego potrzeba pracy. Pracy i cierpliwości. W końcu nie da się zarobić bez pracy, ot tak. A co to ma wspólnego z głównym tematem? No cóż, kilka dni siedziałem i czytałem przeróżne blogi i fora o zarabianiu, dot. Textmarket. Przeszukałem frazy typu „dobre artykuły na stronę” i… No właśnie.



Nadzieje były wielkie, szybki zarobek, bez pracy… Brzmi to co najmniej śmiesznie. Niestety, być może ze szkodą dla mnie, jednak muszę być szczery – te informacje trzeba zdementować. Nie da się posiedzieć 5 minut przed komputerem przez 1 tydzień i zarobić majątku, z tym jest trochę jak z odchudzaniem – na efekty czeka się dłuższy okres. Jednak, podobnie jak w zrzucaniu wagi, efekty w porównaniu „przed” i „po” są oszałamiające.

Do rzeczy: Ile muszę pracować?
To pytanie jest bardzo podchwytliwe, bowiem nie zawsze zależy to od Ciebie. Nikt nie może zagwarantować Ci, że kupi Twój tekst prosto z giełdy, pół godziny po jego publikacji. Jednak warto zawsze próbować, więc polecam zachować zasadę 180 tekstów w 180 dni – 1 tekst dziennie. Jest to niedużo, zwłaszcza, że mi (nie ukrywam, że gimnazjaliście) zajmuje to 10 – 15 min, przy czym mój tekst jest co najmniej poprawny, czyli z kat. Medium. „Sprzedajność” artykułów – 1, 2 w miesiącu, czyli około 20 zł.
Co do zleceń, to można łatwo wyliczyć, że trafia się średnio 7-8 w tygodniu. Dostanie się do jednego czy dwóch jest w takim razie możliwym do wykonania zadaniem. Zlecenie powinno być pisane nie krócej niż 20 minut, w końcu tekst ma być merytoryczny. Koszt zlecenia – minimum 10 zł, czyli możliwy łączny zarobek to około 50 zł miesięcznie. Czyli, jak łatwo wyliczyć, do wypłaty potrzeba co najmniej 2 miesięcy. Niezbyt trudne, ale też nie dla leniwych. SEO copywriting wymaga ofiar.

Warto przeczytać:
Zmiany w TextMarket


Podziel się tym wpisem

Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites Więcej

17 Komentarze: do wpisu “Jak długo mam czekać na zarobek w Textmarket?”

  1. ~Jarek pisze:

    Cześć.
    Bardzo spodobała mi sie Twoja strona i artykuł o tekstmarket. Stawiają sprawę nieco jaśniej i sa bardzo przydatne. Jednak czytając ten tekst, złapałem się za głowę w momencie, w którym przeczytałem o 180 tekstach w 180 dni. Niedawno nabiłem 30 tys znaków i była to wielka ulga gdyż pisałem od 2-3 miesięcy. Ogólnie nie raz myślałem kilka dni o czym napisać i tematy sie wyczerpywały. Jakaś rada dla mnie jak pisać na każdy temat ?:)
    Teraz w zakładce zleceń mam dwa, dość trudne i zupełnie o czyms o czym nie mam pojęcia. Jak mam cokolwiek napisać na ich temat…
    Poza tym nie mam żadnych środków na koncie więc będe musiał na chwile przerwać.
    Pozdrawiam.

    • SWAGGER pisze:

      Cieszę się z Twojej obecności :)
      Poruszasz 3 bardzo ważne kwestie, których nie da się streścić szybko, więc z góry uprzedzam, że przed Tobą dużo czytania mojego komentarza ;)
      1. „Jakaś rada dla mnie jak pisać na każdy temat ?”
      No cóż, nie ma jednego złotego sposobu na pisanie na każdy temat. Przede wszystkim to zależy od Twojego pióra, albo jest lekkie albo nie. Jednak zakładam, że wchodząc na TM zdawałeś sobie z tego sprawę i jednak łatwo Ci przychodzi pisanie. Mogę Ci za to powiedzieć, o czym możesz pisać wrzucając teksty na giełdę (ja, mimo zleceń, dalej to robię. Dzięki temu mam jako taki dochód pasywny, bo co jakiś czas coś się sprzeda)
      2. Jak mam cokolwiek napisać na ich temat

      Tutaj także nie ma żadnego eliksiru młodości i umiejętności. Powiem Ci tak: z mojego doświadczenia wiem, że można napisać zlecenie o wszystkim, na każdy temat. Moje najdziwniejsze, najegzotyczniejsze zlecenie dotyczyło domów drewnianych. Nie mając pojęcia o tym, co napisać, wygooglowałem co nieco i ubrałem to składnie w słowa. To starczy.
      Oczywiście jest pewno „ale”, otóż czasem są zlecenia, których po prostu nie można wziąć, przykład: widoczne zlecenie „test”. Nie martw się, to jest coś idiotycznego, na pewno nie możesz tego wziąć, trzeba to przeboleć, w końcu jest całą masa innych, lepszych zleceń.
      3. Co do środków na koncie, to znowu patrząc w przeszłość, czuję to samo co Ty. Zanim udało mi się sprzedać pierwszy tekst, minęło grubo ponad dwa miesiące. Na szczęście potem już poszło z górki: kolejny tekst, zlecenia, teksty z giełdy i tak dalej… Zatem nie pozostaje nic, tylko czekać. Jeżeli pisałeś na jakiś „egzotyczny” temat, jak ja, to może to trwać długo, jednak gdy wybierzesz bardziej „poszukiwany” temat, zajmie to mało czasu. Mam nadzieję, że pomogłem i życzę Ci powodzenia. A, no i zapraszam do dalszej lektury moich wpisów, postaram się teraz skupiać w większości na Textmarket.

      • ~Jarek pisze:

        Dzięki za odpowiedź, dość mi pomogła gdyż wyjaśniła kilka kwestii. Teraz mam plan napisać po jednym artykule do każdego słowa z drugiej rubryki, którą podałeś w jednym z tematów.
        Jeśli już będę miał jakieś środki na koncie, to długo muszę czekać aż ktoś się zgodzi abym napisał artykuł na zlecenie ? chodzi o to czy faktycznie trzeba mieć te 180 artykułów na koncie żeby ktoś nam zlecił ?
        Pozdrawiam.

        • SWAGGER pisze:

          Niestety nie jest to takie piękne i kolorowe – ilość tekstów, którą wrzucisz na giełdę nie rzutuje na zlecenia. Jedynie poprawia to Twoją szansę na zarobek, bowiem gdy masz 180 tekstów z pewnością rośnie Twoja szansa na sprzedanie któregokolwiek z nich. Dlatego odpowiadam – nie musisz mieć 180 tekstów wrzuconych, możesz mieć 5 lub 500, to nie ma wpływu. Co do czekania na zlecenie, to na początku to jest loteria. Na to ma wpływ kilka czynników, jak ocena copywritera czy trafna zachęta . Jednak z autopsji wiem, że jest szansa na dostanie się do zleceń. Od poniedziałku do piątku, zazwyczaj ok. godziny 11 publikowane są zlecenia, przynajmniej dwa dni w tygodniu są takie, że jest 10-20, toteż masz całkiem realną szansę aby się tam dostać. Trzymam kciuki!

          • ~Jarek pisze:

            To swego rodzaju plus, bo jest jakaś równość.
            Ale mam jeszcze kilka pytań. Załóżmy że wykonałem zlecenie i dostałem zapłatę. Czy jeśli zleceniodawca się rozmyśli i będzie chciał złożyć reklamacje, zostanie mi to potrącone z mojego konta ? jak by to wyglądało ?
            I czy nie posiadając konta w banku mogę jakkolwiek wpłacić pieniądze na konto w textmarket ?
            Pozdrawiam.

          • SWAGGER pisze:

            Co do reklamacji, to sprawa wygląda tak, że zleceniodawca nie ma prawa do reklamacji. Jednak jakby nie patrzeć, płaci więc wymaga i ma możliwość po otrzymaniu tekstu na zlecenie poprawek, lub nawet całkowite odrzucenie tekstu. Na szczęście ludzie tam są mili i dają szansę na napisanie tekstu od nowa. Inna sprawa, gdy za którymś razem tekst zostanie cofnięty, wówczas TM nie oddaje zabezpieczenia w wysokości 50% wartości zlecenia. Po naliczeniu pieniędzy na konto już nikt nie może Ci ich zabrać (no, oprócz Urzędu Skarbowego, o czym bedę pisał przy okazji wypłaty pieniędzy).
            Gdy mowa o wpłacie pieniędzy, to tu już są schody. Po pierwsze, minimalna kwota wpłaty to 100 zł. Po drugie potrzeba konta bankowego. W Twoim przypadku polecam założenie darmowego konta internetowego w mBanku czy innym banku, bowiem nic nie płacisz za prowadzenie konta i możesz je zamknąć w dowolnej chwili.
            A tak z ciekawości, pytanie bez konsekwencji :) : jesteś moim poleconym?

  2. ~Jarek pisze:

    Dobrze, jak na razie same plusy Textmarketu, mimo że trzeba włożyć dużo pracy, no ale nawet jak się zarobi dyszkę to będzie satysfakcja.
    Znajomy ma konto w iPKO, możliwe że go poproszę o jednorazową wpłatę, nie będzie jakichś problemów z tym, że nie jestem właścicielem ?
    Niestety nie jestem, na twojego bloga trafiłem niedawno, gdy już miałem 30k znaków na giełdzie ;)
    Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam.

    • SWAGGER pisze:

      Zgodnie z zasadą „Pieniądz nie śmierdzi”, jedynym problemem będzie Twoje rozliczenie ze znajomym ;)
      Nie ma żadnego problemu z wpłatą, w końcu po co TM miałby sobie odbierać zarobek?

      • ~Jarek pisze:

        Cześć. Zlecenia powoli się realizują i być może za jakiś czas wypłacę swoje pierwsze 300 zł. Na ten cel planuje założyć internetowe konto bankowe w Aliorze. Chciałbym się dowiedzieć jak będzie wyglądała ta wypłata, jak mam wysłać rachunek do textmarket, jak rozliczyć się z urzędem skarbowym i ile tak na prawdę będzie moje z tych 300 zł ?
        Z góry dzięki za odpowiedź i pozdrawiam.

        • SWAGGER pisze:

          Z TM nie jest taka prosta sprawa. Po pierwsze, rachunek należy wysłać drogą listowną lub mailem. Co do rozliczania, to tego nikt nie wie jak to zrobić. Ja proponuję Ci taką opcję: uznaj to za dochód i zapłać 19% z tego do US (o ile przekroczysz próg 3 tys. zł zarobku w ciągu roku). Otrzymasz 300zł:1,23*0,19 , czyli ok. 200 zł.
          Pozdrawiam :)

          • ~Jarek pisze:

            Wątpię abym przekroczył ten próg, co w takiej sytuacji ?
            Ehh.. dość sporą część oddaję..

          • SWAGGER pisze:

            W takim razie się ciesz, pokrywasz tylko 23% VAT, tzn. masz na koncie 300 zł, a wypłacisz 300:1,23
            WARUNEK: jak każdy dochód, także i ten należy zgłosić do US. Nie poniesiesz żadnych opłat ani kar, a ich unikniesz, gdyż zatajenie może skutkować konsekwencjami.

  3. ~Jarek pisze:

    Dzięki wielkie, trochę mi to rozjaśniło sprawę.

  4. ~Karina pisze:

    Witam
    Mam pytanie, na które ciężko jest mi się doszukać odpowiedzi w internecie, a sądząc po stronie, sporo wiesz o TM. Zastanawiają mnie zlecenia z opisem w stylu „dokładna tematyka do uzgodnienia”, w związku z tym mam pytanie czy da się w jakiś sposób skontaktować ze zleceniodawcą ? I co należy w pisać w komentarzu do zleceniodawcy ?

    • Podróżnik pisze:

      Powiem tak:
      1) Ja w komentarzu do zleceniodawcy często piszę coś w stylu „Chętnie napiszę ten tekst” lub, gdy sytuacja tego wymaga, piszę, co będę opisywać w tekście.
      2) Co do kontaktu, to jako zleceniobiorca, możesz napisać komentarz przy zgłaszaniu się do zlecenia, oraz po napisaniu i wysłaniu tekstu. Między zaakceptowaniem, a opublikowanie tekstu, nie możesz napisać komentarza, nawet gdy otrzymasz w tym czasie jakąś wiadomość od zleceniodawcy.
      Przepraszam, że tak późno, jednak dopiero teraz dojrzałem Twój komentarz.
      Pozdrawiam!

  5. ~Jarek pisze:

    Witam ponownie. Mam pewien problem z wypłatą środków z konta w textmarket. Chodzi mi głównie o wypełnienie tego rachunku. Gdyż raz, jest on w wersji pdf i nie można nic w nim zmienić. A dwa, trzeba podać nip, a na dole kwota wynosi 0.00. Jak należy to poprawnie wypełnić ?
    Dzięki i pozdrawiam.

    • Podróżnik pisze:

      Ojejku, dawno tutaj nie wchodziłem i teraz tak mi wstyd, jak widzę takie stare komentarze. Do rzecz. Ja po prostu napisałem do TM i dostałem od nich załącznik w Excelu, żadnych PDF. Nie podawałem numeru NIP, gdyż nie jest on wymagany w rachunku od osób fizycznych. Przepraszam raz jeszcze

Zostaw odpowiedź

Textmarket – zarejestruj się już dziś!

Kategorie

Statystyki

  • Wszystkich wizyt: 23133
  • Dzisiaj wizyt: 7
  • Wszystkich komentarzy: 97

RSS earn-as-teen

  • Breaking News – koniec TextMarket? Na szczęście nie! 21 stycznia 2015
    Aktualizacja: 22.01 I stało się! Na szczęście TextMarket nie upada a staje się narzędziem wewnętrznym – jednak bez żadnych zmian dla copywriterów! — Szok, niedowierzanie, zgrzytanie zębów – to tylko niektóre z reakcji, jakie wywołała dzisiejsza wiadomość od TextMarket. Wszyscy otrzymaliśmy dzisiaj takiej treści wiadomość: Szanowni Państwo, informujemy, że w […]
  • Faktura w Textmarket – jak się do tego zabrać? 11 stycznia 2015
    Jak zawsze po ciężkiej pracy, nadchodzi czas na odpowiednie wynagrodzenie. Nie inaczej jest z Textmarket, gdzie wystarczy uzbierać 1oo zł netto, by móc cieszyć się z pieniędzy. Rzecz w tym, że dla wielu wypłata pieniędzy to czarna magia, a sam proces wypłaty do najbardziej przejrzystych nie należy. Jak więc zabrać się do wypłaty pieniędzy w Textmarket, by ni […]